Masz „szczęście” czy „pecha” w sprzedaży?

Masz "szczęście" czy "pecha" w sprzedaży? Marcin Rzucidło

Czytałem ostatnio o badaniu, którego celem było odkrycie „czynnika szczęścia” („luck factor”).

Badacze wzięli na warsztat to, co może być powodem, dla którego jedni ludzie mają szczęście, a inni mają pecha. A przynajmniej tak uważają.

Okazało się, że powodem zarówno szczęścia, jak i pecha nie są bynajmniej jakieś metaficzyczne czy astrologiczne uwarunkowania, lecz to, w jaki sposób ludzie podchodzą do swego otoczenia i w nim działają.

Ci, którzy określają się jako szczęściarze o wiele więcej uwagi zwracają na swoje otoczenie, obserwują je, bardziej proaktywnie do niego podchodzą. Często też je kształtują. Przez co identyfikują lub kreują okazje, które okazują się „szczęśliwe”.

Z drugiej strony, Ci którzy określają się jako pechowcy przyjmują to, co ich otacza pasywnie, często wręcz nie zwracając na to uwagi. Nie podejmują inicjatywy. Zdają się na to, co im życie przyniesie. A zwykle przynosi niewiele.

Przykładem, który zwrócił moją szczególną uwagę, było to, że gdy umawiano się z badanymi na rozmowę w pewnym miejscu, przy wejściu, na ziemi, kładziono banknot.

Banknot ten był zauważany i podnoszony przez osoby, które następnie deklarowały się jako generalnie mający szczęście w życiu oraz był niezauważany przez tych, którzy chwilę potem twierdzili, że generalnie tego szczęścia nie mają.

A jak wygląda Twój „czynnik szczęścia” w sprzedaży?

Czy obserwujesz, wyławiasz i kreujesz okazje sprzedażowe? Czy też czekasz pasywnie na możliwości, które nigdy się nie pojawiają?

Miej oczy i uszy otwarte!

Wszystkiego, co dobre 🙂

– Marcin

Skuteczne techniki SPRZEDAŻY – szkolenie otwarte (8-9 stycznia, Warszawa) lub szkolenie zamknięte (dla Twojej firmy). Sprawdź

PS. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, podziel się nim używając przycisków poniżej. W ten sposób przysłużysz się komuś, kto może potrzebować inspiracji i rozwiązań. Dziękuję 🙂