O której godzinie wykonujesz pierwszy telefon do klienta?

Marcin Rzucidło / Rozwiązania Skutecznej Sprzedaży

Możesz być orędownikiem jednej z dwóch filozofii kontaktu telefonicznego z klientem.

Filozofia pierwsza

Nie ma sensu dzwonić do klienta z samego rana. Przecież dopiero co przyszedł do pracy. Pewnie pije kawę. Rozmawia z kolegami. Czyta gazetę. Siedzi w internecie.

Jeśli teraz do niego zadzwonisz, tylko go zirytujesz, że ktoś mu w jego porannym rytuale przeszkadza.

I nie sprzedasz.

Najwcześniej możesz dzwonić do klienta ok. 10. Wtedy w końcu zabiera się do pracy. Ale tylko do 11:30, ponieważ wtedy zaczyna już myśleć o lunchu. A jak jest głodny, to jest zły.

I nie sprzedasz.

Po lunchu też nie ma sensu dzwonić. Przecież trawi; jest ociężały i rozleniwiony.

Nie będzie mu się chciało słuchać Twoich argumentów. Poza tym nikt nie lubi, gdy mu się przeszkadza w poobiedniej sjeście. Będzie zły.

I nie sprzedasz.

14 to dobra godzina, aby dzwonić. W końcu jest to czas, gdy możesz liczyć na uwagę klienta.

Ale tylko do 16, ponieważ wtedy zaczyna już myśleć o końcu dnia i wyjściu z pracy. Nie chcesz mu w tym przeszkadzać. Nie chcesz mu się narzucać i źle kojarzyć. Bo będzie zły.

I nie sprzedasz.

To tyle. Tylko tyle. Tylko 3,5 godziny z ośmiogodzinnego (załóżmy) czasu pracy.

No, ale przecież nie chodzi o ilość, tylko o jakość kontaktu z klientem.

A poza tym musisz mieć czas na papierkową robotę, budowanie relacji z kolegami z pracy i inne ważne sprawy. Tak. Masz na to 4,5 godziny dziennie.

I nie sprzedasz.

Filozofia druga

Sprzedajesz wartość. Klient kupuje rozwiązanie swojego problemu.

Z tego powodu każda pora na rozmowę jest dobra.

Jeżeli klient nie chce z Tobą rozmawiać przez telefon, oznacza to, że nie jesteś wystarczająco interesującym rozmówcą.

Oznacza to, że jego kawa, internet, lunch i wyjście z pracy są ważniejsze niż Ty i Twoja propozycja.

Dlaczego?

Nie dlatego, że tak zostało zapisane w dziejach ludzkości.

Tylko dlatego, że z jakiś powodów nie chcesz lub nie potrafisz go o tym przekonać.

Albo może Ty nie jesteś o tym przekonany.

Bo Twoje przekonanie skupia się na tym, że to nie jest właściwa pora na rozmowę.

Pora kontaktu z klientem nie ma znaczenia.

Znaczenie ma to, jaki problem klienta rozwiązujesz, i w jaki sposób o tym z klientem rozmawiasz.

Jeśli w przekonujący sposób będziesz z nim o tym rozmawiać, on będzie rozmawiać z Tobą.

O każdej porze.

I sprzedasz.

Wszystkiego, co dobre,

– Marcin

Skuteczne techniki SPRZEDAŻY – szkolenie otwarte (8-9 stycznia, Warszawa) lub szkolenie zamknięte (dla Twojej firmy). Sprawdź

PS. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, podziel się nim używając przycisków obok. W ten sposób przysłużysz się komuś, kto może potrzebować inspiracji i dobrych rozwiązań. Dziękuję 🙂